Proszę cię, Brunehildo, więc w szczerej przyjaźni,

Niech nas na przyszłość słowo tak przykre nie drażni».

«Jakże go nie wymówić, czyliż się wyrzeczem

Tylu mężów, co służyć nam powinni mieczem,

Jako nasi poddani?» — odrzekła królowa. —

Gniew zapalił Krymhildy lica na te słowa.

«Tego wyrzec się musisz, by się służby twojej

Jął kiedy Zygfryd dzielny! Wszak on wyżej stoi

Niż Gunter, brat mój, co go kocham najgoręcej,

A tej mowy od ciebie nie chcę słyszeć więcej!