Jakoby się naprawdę pomocą ucieszył,
I obłudnie się skłonił wiarołomca zdradny;
Zygfryd rzekł: «Bądź spokojny, nie miej troski żadnej».
Poczęto zbierać czeladź zaraz od tej pory.
Zygfryd i jego męże widzieli przybory
Wojenne, więc on także zwołał zuchy swoje,
A Żuławscy rycerze gotowali zbroje.
«Drogi ojcze — rzekł Zygfryd do Zygmunta króla, —
Zostańcie tu, my wrócim, jeśli Boża wola,
Niebawem, gdy się naszej poszczęści wyprawie!