A wnet Hagen ze swymi na dworze się stawił

I pytał, czem królowi przysłużyć się może.

— «Obcy jacyś rycerze są na moim dworze,

Nikt ich nie zna: wy pewnie, Hagenie, powiecie,

Co to zacz, boście wiele bywali po świecie!»

— «Dobrze!» — rzekł Hagen krótko. Do okna się zwrócił,

Gdzie owi goście stali, szybko okiem rzucił,

Spodobały się rzędy i szaty ich świetne,

Ale obce mu były postacie szlachetne —

I rzekł: «Skądkolwiek nad Ren losy ich przyniosły,