Rycerze przybyć mogli z szaty bogatemi
I strojno tak i zbrojno, pocztem okazałym;
Próżno pytał, nie wiedział nikt na dworze całym.
Jeno Ortwin, pan z Metzu, mąż dzielny bez miary
I bogaty, tak rzecze: «Niechaj Hagen stary,
Co mi wujem, przybędzie, to nam pewno powie,
Czego dworscy powiedzieć nie mogą panowie.
On zna postronne ziemie, niechajże obaczy
I powie nam, czy poznał tych obcych siłaczy!»
Więc król co żywo gońca po niego wyprawił