«Wszakże ci do usługi owi okrutnicy

Niepotrzebni, ty zostań na mojej dzielnicy».

Ona na to: «Nie mogę, zbyt wielka to cena,

Umarłabym, raz jeszcze ujrzawszy Hagena».

«I na to się, siostrzyczko, rada znaleźć może.

Będziesz u mnie, a starań wszelakich dołożę,

By ci po śmierci męża błysła dola błoga».

«Ach, tego nie potrzeba!» — odrzekła nieboga. —

A do młodego króla prośby i pieszczoty

Łączyły się też głosy Gernota, Uoty