Pierwsza, jakoś władała niegdyś, bo nikt tobie
Nie ubliży dlatego, że nasz Zygfryd w grobie.
Wracaj z nami, by syna otoczyć pieszczotą,
Nie powinnaś go przecież zostawiać sierotą.
Gdy dorośnie, pociechę znajdziesz i obronę, —
Tymczasem masz w usługi szyki doświadczone».
Lecz ona na to rzekła: «Nie pojadę, panie!
Muszę zostać z moimi, niech się co chce stanie!
W ich gronie będę męża opłakiwać ninie».
Ta jej odpowiedź przykrą była cnej drużynie.