Więc rzekli męże na to: «Wyznać prawdę szczerą
Trzeba, iż to największą przykrością dopiero
Dla nas, że zostać chcecie u naszego wroga.
Nigdy rycerzom gorsza nie wypadła droga».
Ona rzekła: «Niech zdrowo wiedzie was Przedwieczny!
Postaram się, iż powrót wasz będzie bezpieczny.
Jedźcie do domu! Syna powierzam wam śmiele
I zdaję go na waszą łaskę, przyjaciele».
Więc kiedy usłyszeli, że taka jej wola,
Załkali głośno dzielni wojownicy króla