Iż to jej w moich oczach nie wyjdzie na szkodę,

I naprzód się już cieszę na tę jej urodę!»

Więc margrabia mu powie: «Kiedy tak, to w drogę!

Za dni dwadzieścia cztery snadnie jechać mogę,

I mojej Gotelindzie donoszę w tę porę,

Iż sam się po Krymhildę do Renu wybiorę».

Pchnął gońca, — wnet do Bechlarn zabiegła nowina —

Na pół z smutkiem, z radością na pół margrabina

Usłyszała, iż jedzie dobijać się ręki

Krymhildy. — Pięknej Helki snać wspomniała wdzięki,