Szyderstwa próbowali! Czemże ja niestety

Dla męża, co zna słodycz miłości kobiety?»

I gorzko narzekała, lecz nadeszli potem

Dwa jej bracia, Giselher pospołu z Gernotem,

I cieszyli ją w smutku, obiecując szczęście,

Jeśli na to zaszczytne zgodzi się zamęście.

Namawiali, lecz żaden namówić nie może,

By jeszcze kiedy z mężem podzieliła łoże,

Więc prosili: «Cokolwiek w przyszłości się stanie,

Niechże przynajmniej poseł zyska posłuchanie».