Więc mu pomstą myślała odpłacić za winy.

«Gdyby tu był, ach, straszną zadałabym mękę!»

Raz we śnie jej się zdało, iż wsparta o rękę

Giselhera, braciszka całowała we śnie.

— Stąd wielu potem cierpieć musiało boleśnie!

Z piekła jej przyszła chyba myśl ta wiarołomna,

Iż uroczystej zgody z Gunterem niepomna

Zerwała przyjaźń, aby pomścić się na bracie. —

Rzęsiste łzy gorące spływały po szacie,

Bo ją rano i wieczór myśl ta jeno bodła,