Ujrzycie, nie wyznajcie, iżem smutna może,

Albo strapienie jakie mam. Tego nie mówcie,

Rycerzy jeno onych ode mnie pozdrówcie.

Proście, by byli króla wezwaniu powolni,

A i moja się dusza od smutku uwolni.

Niech Hunnowie nie myślę, żem może sierotą,

Rycerzem będąc, ja bym jechała z ochotą.

A do brata Gernota takie nieście słowa,

Iż wierniejszego serca ziemia mu nie chowa.

Proście, niechaj drużynę przyprowadzi wierną