I śmierci może lęka, czyliż nam to szkodzi?
Zaniechać tych odwiedzin przecież się nie godzi!
Jeszcze Giselher temi przemówił doń słowy:
«Jeśli on się poczuwa do winy jakowej,
Może zostać i życia swego strzec na dworze.
Kto ma czyste sumienie, z nami jechać może!»
A Tronejczyk odpowie, rozgniewany srodze:
«Nie chcę, ażeby kto wam towarzyszył w drodze,
Co by śmielszym się ważył pokazać nade mnie.
Ja pojadę, skoro was ostrzegam daremnie».