I jej mężowi, iżby jechać mogli raźniej.
Mogli przyjąć, co z szczerej dawano przyjaźni.
Odjeżdżając, żegnali po starym zwyczaju
Rycerzy i niewiasty, i do Szwabów kraju
Podążyli wesoło; Gernot dał rozkazy,
By ich odprowadzono, strzegąc od obrazy.
Towarzyszył im orszak w drodze tak daleko,
Aż stanęli pod króla Ecela opieką,
Więc ich nie śmiał nikt strojów ni koni pozbawić.
Spieszyli się, by wcześnie przed królem się stawić.