Odpowiedzieli: «Przyszedł, jako król go wzywał

Do rady dnia jednego, ale się odzywał

Nieprzychylnie; a kiedy podróż uchwalili,

Z gniewem rzekł, by się własną wolą nie gubili.

Zjadą więc wasi bracia, wszyscy trzej królowie

Z pocztem licznym, lecz w drodze, którzy im druhowie

Towarzyszą, na pewno powiedzieć nie mogę.

Wiemy jeno, że Volker wybiera się w drogę».

«O tego mi nie chodzi — królowa odpiera —

I łatwo mogła bym się obejść bez Volkera,