Kiedy z Hunnów krainy pojedziem z powrotem?»

Lecz Hagen mówił, żeby nie myśleli o tem.

Rzekł zuchwały Tronejczyk: «Dlatego to czynię:

Jeżeli by tchórz jaki znalazł się w drużynie,

Co by trwożnie uchodził, niech sobie ucieka!

Tu nad rzeką go pewnie śmierć haniebna czeka».

A był jeden towarzysz w tej trudnej wyprawie,

Volker zwał się, wytrawny rycerz w każdej sprawie:

Pięknie umiał swe myśli słowami ubierać

A w każdej rzeczy lubił Hagena popierać.