Stał nieborak na brzegu, otrząsał się z wody,

A Hagen poznał, czemu nie uwierzył wprzódy,

Iż prawdą, co mu morskie mówiły boginie,

Myślał: «Ot, rzesza cała do nogi wyginie!»

Kiedy rycerze wreszcie opuścili statek

I na lądzie swój cały złożyli dostatek,

Hagen łódź rąbie, woda wnet kawałki bierze.

Bardzo się tem zdziwili odważni rycerze.

A Dankwart spytał: «Bracie, nie szkodaż to promu?

Jakże będziemy mogli dostać się do domu,