Nim wyrzekli, już Volker stanął przy nich zbrojnie.
Dzielny grajek już szyszak przypasał na głowę,
Jasno błyszczało jego odzienie bojowe,
Czerwony sztandar rychło przytwierdził do grotu.
A wnet wszyscy wielkiego doznali kłopotu.
Pobieżał pewny poseł z wieścią do Gelfrata
O zgonie przewoźnika, — wiadomość przylata
Wnet do Elsego, jeszcze w tej samej godzinie.
Złością zdjęci zaraz dali znać drużynie.
Niedługa zbiegła chwila, a już do nich jadą