Mieć o nich, choć to wrogi, — (powinnością było,

Posłów szanować) — zanim obliczy się z siłą.

Rozmyślał król, co począć, a troska mu czoło

Ciężką chmurą zaległa. Wtem nadbiegł wesoło

Młody Zygfryd, — o wojnie nie słyszał nic jeszcze

I pytał króla, skąd te smutki w nim złowieszcze:

«Dziwo, że wy, mój królu, pierwszy do zabawy

I wszelakiej ochoty, dla jakowejś sprawy

Oblicze przysłonili czarną smutku szatą!»

A mądrze mu wytrawny rzecze Gunter na to: