Moc Dytrycha, więc bardzo go się obawiała.
Ni słowa nie odrzekła idąc do swych progów,
Tylko dziko na swoich spoglądała wrogów.
A tam do siebie dwaj się zbliżyli rycerze,
Dytrych i Hagen, ręce swe ściskając szczerze,
A Dytrych rzekł, w wszelakiej doświadczony doli:
«Zaiste, podróż wasza do Hunnów mnie boli,
Iż waszemu przybyciu królowa nierada».
Lecz Hagen mu odpowie: «Będzie na to rada!»
Tak z sobą rozmawiali odważni rycerze.