«Gdy nadejdzie — rzekł grajek — powstać nie zaszkodzi
Z ławy, zawsze królowej cześć oddać się godzi.
Złóżmy hołd jej wysokiej królewskiej godności.
Jeszcze nikt źle nie wyszedł nigdy na grzeczności».
«Nie, nie czyń tego! — Hagen odrzecze skrzypkowi —
Bo jeszcze ci rycerze pomyśleć gotowi,
Iżem opuścił swoje siedzenie z obawy:
Żaden z nich mnie nie zmusi, żebym powstał z ławy.
Raczej nam tu pozostać wypada uparcie.
Po cóż czcić tego, co mnie nie cierpi otwarcie?