Wiedzcież rycerze, z tego nic sobie nie robię!»

Lecz tamci spoglądali bezczynnie po sobie.

A gdyby ich zaczepić chciał kto, niezawodnie

Dwaj rycerze w tej walce obstali by godnie,

Jako w bitwach bez liku już dali dowody,

Lecz trwożnie milczą ci, co przysięgali wprzódy.

Jeden rzekł: «Cóż patrzycie na mnie, jak na dziwo?

Choć przyrzekłem, nie myślę począć, jako żywo!

Życie tracić, do tego darem mnie nie zmusi, —

Królowa, jak uważam, na zgubę nas kusi».