Ale chociaż się inni w pary szykowali,
Volker i Hagen zawsze razem się trzymali.
W ostatniej jeno walce rozeszli się wreszcie —
Gorzkie łzy wycisnęli niejednej niewieście.
Za królami szło tysiąc szlachetnych rycerzy
Których tu od burgundzkiej przywiedli rubieży,
I sześćdziesiąt wojaków, których Hagen śmiały
Przyprowadził, — więc z królem szedł huf okazały.
Hawart koło Irynga szedł, tuż za królami,
Obaj dzielni, głośnymi wsławieni czynami.