Wiatr się zrywa, jak zwykle, kiedy świtać zacznie».
Więc szli budzić rycerzy, którzy spali smacznie.
Jasny poranek w oknach sali już zaświtał,
Hagen budził uśpionych wojaków i pytał,
Czy nie chcą do kościoła spieszyć na mszę świętą.
A właśnie z wieży dzwonić na jutrznię poczęto.
Niejednaki śpiew zabrzmiał, bo się chrześcijanie
Inaczej zwykli modlić, inaczej poganie.
Guntera mężów dzwonek do kościoła wzywa,
Więc z posłania zuch każdy bez zwłoki się zrywa