I za skarby nie złowi; niechaj sam się sparzy!

Nikt się bezkarnie na nich targnąć nie odważy».

Pan Dytrych zaś grzeczniejszą odpowiedział mową:

«Nie żądaj tego po mnie, można ma królowo!

Żaden mi z twoich krewnych tyle nie zaszkodził,

Abym z orężem w ręku wrogo na nich godził.

Wyznam, że taka prośba tobie nie przystoi.

Nie godzi się, na zdradzie stać rodzinie swojej!

Oni z całą ufnością do tej ziemi przyszli. —

Dłoń Dytrycha mścić twego Zygfryda nie myśli».