Przykro ich to musiało wszystkich usposobić, —
Nie wiedzieli, co Hagen niebawem miał zrobić.
XXXII. Jak Bledelina ubito
Tymczasem Bledelina męże się zbierali;
W tysiąc zbrojnych ruszyli, kędy zasiadali
Przy stołach pachołkowie pod okiem Dankwarta.
Wnet się sprzeczka i zwada poczęła zażarta.
Kiedy Bledel się zjawił przy stole biesiadnym,
Marszałek go ukłonem powitał układnym:
«Witajcie w tej gospodzie, możny Bledelinie!