Do boju zapaśnicy godni siebie stają,

Gunter i Iryng, ciosy potężne zadają,

Rąbią, ale się z rany krew nie wydobywa,

Bo obu zbroja twarda i silna okrywa.

Rzuca Guntera, zasię bieży na Gernota,

Sypią się iskry gęsto od ciosów brzeszczota,

Ale gdy Gernot siły swej potężnej zażył,

Uląkł się Iryng śmierci, walczyć się nie ważył

I odskoczył od księcia, a zgrabnie się zwija,

Wpadł między czeladź nagle i zaraz ubija