Ja rozkażę podpalić wszystkie cztery rogi

I za wszystkie cierpienia pomszczę się od razu!»

Ecela męże chętnie słuchali rozkazu,

Poczęła się znów wrzawa, bo nazad do sali

Bijąc i godząc zewnątrz stojących wpędzali

Lecz trzymali się razem męże i książęta.

Bo do siebie powinność przykuwa ich święta.

A królowa, jak salę podpalić, poucza.

Więc bohaterom ogień boleśnie dokucza,

Płomień, wiatrem rozdęty dom cały ogarnia