Pijcie krew z ziemi, kogo pragnienie zbyt pali!
W tym skwarze krew was lepiej niż wino ochłodzi,
Zresztą, nikt nam czem lepszem pewnie nie wygodzi».
Więc jeden rycerz chciał tak ugasić pragnienie,
Przypadł do trupa, przykląkł, odwiązał rzemienie
Szyszaka, do płynącej krwi usta przyczepił, —
Choć to napój niezwykły, bardzo go pokrzepił.
«Bóg wam zapłać za radę, szlachetny Hagenie —
Rzecze — iżem ugasić zdołał to pragnienie.
Nikt mnie jeszcze smaczniejszem winem nie uraczył!