«Za późno ta zapowiedź wojny nam przychodzi,
Rydygierze — król rzecze. — Niech ci Bóg nagrodzi,
Że wiernym i życzliwym byłeś dla nas zawsze,
Jeno i teraz serce okaż nam łaskawsze.
My zawsze w wdzięcznej chować będziemy pamięci,
Jakieś nam dary dawał, jak szczerze przyjęci
Zostaliśmy przez ciebie, i ja, i rycerze,
Jadąc tu. Wspomnij na to, zacny Rydygierze!»
«Ach, jakżebym ja pragnął — rzekł margrabia na to —
Darami was obsypać i uczcić bogato!