Jeśli z waszą drużyną chcecie na nas natrzeć,

Któż by mógł się domyślać lub znaku dopatrzeć,

Żem was śród innych umiał rycerzy ocenić

I z piękną waszą córką myślał się ożenić?»

«Dochowajcież jej wiary — Rydygier odpowie —

Jeśli wam, możny królu, Bóg zachowa zdrowie!

Niechaj dziewczyna za mnie nie podpada karze,

Bądźcie dla niej łaskawi, jak wam cnota każe».

«Tak bym pewnie uczynił — rzekł Giselher młody —

Lecz jeśli z waszej ręki miałby doznać szkody