Ale nie dozwolili Guntera lennicy».

«Biadaż mi! Więc on zginął? Wiadomość ta boli

Bardziej niż wieść o innej, mej własnej niedoli.

Gotlinda po kądzieli idzie z mego rodu, —

Biedne sieroty w murach Bechlarskiego grodu!»

Zgon przyjaciela dotknął Dytrycha głęboko,

Zabolał szczerze, męskie łzą mu zaszło oko:

«Biadaż mi, w nim wiernego tracę przyjaciela!

Nie zapomnę dzielnego lennika Ecela.

Opowiedz mi przynajmniej, który to zuch dzielny