Jako twa, Hildebrandzie, zmykała tu noga.
Jam myślał, że ty dzielniej staniesz wobec wroga».
«Wyż to ze mnie szydzicie? — Hildebrand powiedział —
Któż to w Wogezach niegdyś na puklerzu siedział,
Gdy mu Walter z Hiszpanii tyle druhów pobił?
Raczej samemu sobie wyrzuty byś robił».
Dytrych rzekł: «Czyż to może rycerzom się godzić,
Jak stare baby kłótnie i sprzeczki wywodzić,
Zabraniam, Hildebrandzie, więcej mówić o tem!
Jam i tak już wygnaniec, złamany kłopotem,