Najdzielniejszego pewnie wojownika w świecie.
— Po stratach doczekała się radości przecie.
I ucieszona wdzięcznie kłania się królowa:
«Niechaj się niebo w szczęściu wszelakiem zachowa!
Ta chwila moje troski i mą dolę słodzi:
Wywdzięczę się sowicie, chyba śmierć przeszkodzi».
A Dytrych na to: «Pani, racz go puścić cało!
Wszak on wam jeszcze może za to, co się stało,
Wysłużyć się i straty wasze wynagrodzi.
Że w pętach i bezbronny, niech mu to nie szkodzi».