— Byłem grabarzem. Pewnego razu goniłem za jeleniem, który wbiegł do otwartej niczym tunel kości biodrowej nieboszczyka. Przebiegłem już trzy mile i nie dopadłem go. A „tunel” nie miał końca.
Kiedy zawróciłem i wyszedłem z „tunelu”, zauważyłem, że jest zbudowany z jednej wydrążonej kości olbrzyma.
Zrozumiałem wtedy, że to jedna z kończyn Oga, króla Baszanu.
Ubranie, które Żydzi nosili na pustyni
Rabi Eliezer zapytał kiedyś rabiego Szymona:
— Skąd Żydzi wzięli ubrania podczas czterdziestoletniego marszu przez pustynię?
Odpowiedź rabiego Szymona brzmiała:
— Dostali ubrania od aniołów, kiedy stali u stóp góry Synaj.
— I ubrania nie podarły się przez ten czas?
— Nie! Wyraźnie jest o tym napisane: „Twoje ubranie nie zestarzało się”.