Kiedy człowiek nachylił się, żeby podnieść kamień, wąż oplótł swoim ciałem jego szyję.
Czując, że za chwilę się udusi, człowiek zawołał:
— Co ty wyprawiasz?
— Za to, że chcesz zagarnąć moje mienie, mam zamiar cię zadusić.
Zaczęli się kłócić i nie mogąc dojść do zgody, udali się do króla Salomona, żeby ich rozsądził.
Kiedy stanęli przed Salomonem, ten powiedział do węża:
— Nim cokolwiek powiem, złaź z tego człowieka. — Skoro przyszedłeś do sądu, musisz pozbyć się przewagi nad nim. Oplatając jego szyję, trzymasz go w szachu.
Wąż posłuchał i zlazł z szyi człowieka.
— Teraz — oświadczył Salomon — mów, co masz do powiedzenia.
— Mam prawo kąsać człowieka. Bóg mi nakazał: „Żebyś kąsał stopy człowieka”.