— Popatrz — powiadał — jak silny jest wąż. Ile jadła by mu nie dać, a wszystko zeżre.

Powiada na to Daniel:

— Udziel mi pozwolenia, a osłabię go.

Uzyskawszy pozwolenie króla, Daniel wziął gwoździe i obłożywszy je słomą, podał wężowi do jedzenia. Wąż rzucił się z apetytem na słomę i połknął ją wraz z gwoździami, które przedziurawiły mu żołądek, w wyniku czego zdechł.

Chanania, Miszael i Azaria

Kiedy Nabuchodonozor wrzucił do płonącego pieca Chananię, Miszaela i Azarię, anioł gradu Jurkemi stanął przed Bogiem i tak powiedział:

— Panie świata, pozwól mi zstąpić na ziemię, żeby ochłodzić piec.

Powiada do niego anioł Gabriel:

— To nie będzie wielkim cudem, ty bowiem jesteś aniołem od gradu i wszyscy wiedzą, że woda gasi ogień. Ja natomiast jestem aniołem od ognia, dlatego ja pójdę i pokażę im moc Boga. Piec wewnątrz będzie chłodny, ale na zewnątrz będzie tak gorący, tak rozżarzony, że poganie przyglądający się mu spłoną jak słoma w ogniu.

I tak się stało.