Kiedy nastało święto, wieprza zarżnięto.
Tak było z Hamanem: przedtem go wywyższono, a potem powieszono.
V. Zamiar Hamana
Ptak uwił sobie gniazdo na brzegu morza. W nocy morze zaczęło szumieć i fale zalały gniazdo.
Stanął ptak na brzegu morza, wsadza dziób w wodę i wylewa ją na ląd. Potem nabiera piasku w dziób i wsypuje do morza.
Zobaczył to drugi ptak. Podlatuje i pyta pierwszego:
— Co ty robisz?
— Nie odstąpię stąd ani na krok, póki nie zasypię morza i nie zaleję lądu.
— Głupcze, niczego nie zwojujesz swoim głupim dziobem.
Tak samo Bóg powiedział do Hamana: