— Ja też chciałem kiedyś zgładzić lud Izraela i nie potrafiłem tego dokonać. Teraz ty zapragnąłeś wytracić mój lud. Możesz być pewny, że przedtem sam stracisz głowę, nim z ich głowy choć jeden włos spadnie.

VI. Donosy Hamana

I przyszedł Haman do Achaszwerosza z donosem na lud żydowski.

Rabi Jehuda Hanasi powiada, że Haman był niezrównanym oszczercą i donosicielem. Naopowiadał Achaszweroszowi najgorsze oszczerstwa i wymysły o Żydach. Na koniec dodał:

— Najwyższa pora, żeby się do nich dobrać.

— Zgoda — oświadczył Achaszwerosz — ale oni mają potężnego Boga, który ich broni.

— Tak, ale Żydzi się od swego Boga odwrócili i jego przykazań nie przestrzegają.

— Są jednak wśród nich porządni i pobożni ludzie.

— To „jeden lud”. Żaden z nich nie jest lepszy od drugiego. Wszystkich należy wytracić.

— Czy skutkiem tego nie powstanie duża próżnia w państwie?