Aleksander Macedoński zrozumiał, o co mu chodzi, i uśmiechnąwszy się, rzekł:

— Ach ty garbusie, jak tylko stąd wyjdę, natychmiast wyprostuję ci garb na grzbiecie.

— Jego królewska mość — odpowiedział garbus — w ten sposób zasłynie jako wielki specjalista w sztuce lekarskiej i otrzyma za to spore

II

O tym samym Gwiha ben Psisie krąży następująca relacja. Pewnego dnia Afrykanie wezwali Żydów na sąd przed obliczem Aleksandra Macedońskiego.

— Kraina Kanaan — twierdzili — należy do nas. Otrzymaliśmy ją w spadku po naszym ojcu Kanaanie. Nawet żydowska Tora nazywa ją Erec Kanaan.

Na to zwraca się Gwiha ben Psisa do mędrców żydowskich:

— Pozwólcie mi podyskutować z nimi. Jeśli mnie pokonają, będziecie mogli powiedzieć, że nie sztuka pokonać prostego, nieuczonego człowieka. Jeśli zaś ja ich pokonam, powiecie zapewne:

Zwyciężyła Tora Mojżesza.

Po naradzie pozwolili mu wstąpić w szranki z Afrykanami.