Rozgniewał się rabi Szamaj i przepędził poganina.

Udał się poganin do Hilela z tą samą propozycją. Hilel cierpliwie go wysłuchał i zgodził się przyjąć do żydowskiej wspólnoty.

Istotę Tory wyłożył mu w jednym zdaniu:

— Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe. W tym — dodał — tkwi cała Tora. Reszta jest komentarzem.

Z chęci zostania kapłanem chciał przyjąć żydowską wiarę

Pewien poganin, przechodząc obok synagogi, usłyszał werset cytowany dzieciom przez nauczyciela. Werset pochodził z Drugiej Księgi Mojżeszowej i brzmiał: „A oto szaty, które mają zrobić: napierśnik i efod57”.

Usłyszawszy to, poganin wszedł do synagogi i zapytał nauczyciela:

— Komu należą się te szaty?

— Arcykapłanowi.

Zastanowił się poganin przez chwilę, po czym w duchu postanowił, że jeśli Żydzi obdarzą go godnością arcykapłana, chętnie przyjmie ich wiarę.