— Rabi, dokąd się śpieszysz?
— Muszę spełnić micwę.
— Co to za micwa?
— Kąpiel w łaźni.
— Kąpiel nazywasz micwą?
— Oczywiście. Czy widzieliście kiedyś wiszące w teatrach i cyrkach obrazy królów? Nad czystością obrazów czuwa wysoki urzędnik. Bierze za swoją pracę duże pieniądze. Regularnie je wyciera i pielęgnuje. O ile bardziej i troskliwiej należy czuwać nad czystością człowieka, który jest odbitym obrazem Boga.
Na takie same pytanie zadane przez uczniów Hilelowi przy innej okazji ten odpowiedział:
— Śpieszę się przyjąć gościa w domu.
— Rabi, czy ty codziennie przyjmujesz gościa?
— Oczywiście. Czy dusza nie jest gościem58 w ciele? Dzisiaj jest, a jutro, nie wiadomo, gdzie będzie.