— Jak długo raban Gamliel będzie się znęcał nad rabim Jehoszuą?
— Najwyższy już czas, żeby zdjąć go ze stanowiska!
— Kogo postawimy na jego miejsce?
— Dlaczego by nie rabiego Jehoszuę?
— Nie wchodzi w rachubę! To z jego powodu zaczęła się cała sprawa.
— A może rabiego Akiwę?
— Zbyt niebezpiecznie. Za nim nie stoją zasługi jego przodków.
Zostało na tym, że trzeba powołać na przełożonego jesziwy rabiego Elazara ben Azaria. On będzie nosił tytuł nasi. Ma odpowiednią dla tego stanowiska wiedzę i pochodzi z bardzo nobliwej rodziny. Jest dziewiątym potomkiem z rodu Ezry.
Do rabiego Elazara ben Azaria udała się delegacja i pyta go:
— Czy rabi byłby skłonny objąć stanowisko przełożonego jesziwy?