Kiedy rabi Jeszewaw znalazł się przed obliczem cesarza, ten go zapytał:

— Starcze, ile masz lat?

— Dzisiaj stuknęło mi właśnie dziewięćdziesiąt lat. Zanim wyszedłem z łona matki, zapadł wyrok Boga oddający mnie i moich towarzyszy w twoje ręce. — Wiedz jednak, że Bóg nie podaruje ci naszej krwi.

Cesarz z kpiną w głosie zwrócił się więc do katów:

— Skończcie z nim i to szybko. Przekonamy się wtedy, jaką moc posiada jego Bóg.

Kaci posłusznie wykonali polecenie cesarza. Żywcem spalili starca na stosie.

X. Rabi Eliezer ben Szamua

Następnie poprowadzili na śmierć rabiego Eliezera ben Szamua.

Podobno miał wtedy sto pięć lat. Nigdy nie wyszło z jego ust puste lub brzydkie słowo. Nigdy z nikim się nie kłócił. Był skromny i zawsze dbał o to, żeby się nie wywyższać. Przez osiemdziesiąt lat pościł.

Właśnie było święto Jom Kipur. Uczniowie podeszli do niego i spytali: