— Co w tej chwili przedśmiertnej widzisz?

— Widzę, jak niosą na cmentarz mitę z ciałem rabiego Jehudy ben Bawa. Obok niosą mitę z ciałem rabiego Akiwy ben Josef. Obaj w tym czasie prowadzą dyskusję na temat halachy.

— Kto jest arbitrem w ich dyskusji?

— Rabi Iszmael, arcykapłan.

— A kto wygrywa?

— Rabi Akiwa ben Josef. On całe swoje życie i siły poświęcił Torze. Widzę też, jak dusze wszystkich cadyków oczyszczają się w wodzie źródła Siloach, żeby czyste mogły wstąpić do niebiańskiej jesziwy i tam posłuchać kazań rabiego Akiwy. Widzę, jak każdemu cadykowi anioł podstawia krzesło ze złota, żeby mógł siedzieć i słuchać w czystości.

Kiedy cesarz rozkazał go uśmiercić, rozległ się głos z nieba:

— Szczęśliwy jesteś, rabi Eliezerze ben Szamua. Byłeś czysty idusza twoja uszła z ciała przy słowie „czystość”.

XI. I pomszczę ich krew!

Rabi Jochanan powiedział: