— Chcesz trochę odpocząć? — zapytał staruszek.

— Tak.

Od tego spotkania ze staruszkiem Elazar zaczął się pilnie u niego uczyć. Przez trzynaście lat staruszek wprowadzał go w tajniki Tory, aż doszli do Sifry — komentarza do Trzeciej Księgi Mojżeszowej. Komentarz ten zawiera poglądy różnych tanaitów. Wtedy sam już z trudem mógł udźwignąć własny płaszcz.

Sam wziął na siebie cierpienie

Rabi Elazar ben Szymon zetknął się kiedyś z urzędnikiem, który zajmował się śledzeniem złodziei. Zapytał go:

— W jaki sposób rozpoznajesz złodziei? Czy podobni są do dzikich zwierząt, które w dzień się ukrywają, a w nocy wychodzą na żer? Przecież możesz złapać i zamknąć porządnych ludzi.

— Nic na to nie poradzę. Wykonuję tylko rozkaz cesarza.

— Powiem ci, co masz zrobić. O czwartej rano masz wstępować do szynku i jeśli zobaczysz tam osobnika lekko drzemiącego nad szklanką wina, to sprawdź, co to za jeden. Jeśli to student, który wstał wcześnie, by się uczyć, albo robotnik śpieszący do pracy, to wiedz, że to porządni ludzie. Jeśli okaże się, że ten osobnik nie jest ani studentem, ani robotnikiem, to wsadź go do więzienia. To na pewno złodziej.

Słowa rabiego Elazara doszły do uszu cesarza, który natychmiast wydał rozkaz brzmiący nieco dziwnie:

— „Autor listu ma zostać listonoszem”106.