Wezwali rabiego Elazara i powierzono mu funkcje łapacza złodziei.
Na wieść o tym, rabi Jehoszua ben Korcha mocno się oburzył na Elazara.
— Ty, syn wina, jesteś teraz octem107. Jak długo będziesz przekazywał katom na śmierć synów naszego narodu. Narodu i umiłowanego przez Boga?
W odpowiedzi rabi Elazar oświadczył:
— Ja wymiatam ciernie z winnicy.
Wtedy rabi Jehoszua zareplikował:
— To należy do właściciela winnicy108. On wymiecie ciernie ze swojej winnicy.
Po jakimś czasie spotkał się rabi Elazar oko w oko z praczem, który z miejsca zaczął go besztać:
— Tyś ocet, syn wina.
Zamyślił się rabi Elazar: