Następnie powiedział dzieciom, żeby wezwały mędrców. Kiedy mędrcy Izraela przyszli do niego, rzekł do nich:

— Nie wygłaszajcie po mnie pośmiertnych przemówień w miastach. Po trzydziestu dniach żałoby wróćcie do nauki w jesziwie. Mój młodszy syn Szymon ma piastować godność chachama. Starszy mój syn, Gamliel, ma zostać nasi, zaś Chanina ben Chama ma objąć stanowisko przełożonego jesziwy.

Po ogłoszeniu tej decyzji polecił wezwać do siebie młodszego syna, Szymona. W krótkich, acz zwartych słowach zaznajomił go z obowiązkami i zasadami, jakimi ma się kierować chacham.

Następnie wezwał do siebie starszego Gamliela, którego również zaznajomił z obowiązkami, regułami i zasadami, którymi będzie musiał kierować się jako nasi.

— Synu mój — oświadczył — masz piastować tę funkcje ze świadomością jej wielkiej wagi i znaczenia. Wobec uczniów powinieneś okazywać surowość.

Na dzień przed śmiercią rabiego Jehudy Hanasi mędrcy ogłosili post i nieustanne modły.

Z tłumu modlącego się o życie dla rabiego Jehudy rozległ się okrzyk:

— Ten, który pierwszy wypowie słowa „rabi umarł”, powinien ponieść śmierć. Powinien zginąć od miecza.

Służąca rabiego weszła na dach domu i wzniósłszy oczy ku niebu, modlitewnym głosem zawołała:

— Ci w niebie pragną mieć rabiego u siebie i ci na ziemi chcą go mieć przy sobie. Oby, Boże, tak się stało, żeby ci, którzy są na ziemi, zwyciężyli tych, co są w niebie.