Nie mogłem się powstrzymać i popatrzyłem na krzesło rabiego Chiji. W tej samej chwili uderzyły mnie w twarz dwie jakby wystrzelone iskry, od których oślepłem. Na drugi dzień poszedłem do rabiego Chiji i powiedziałem mu:
— Rabi Chijo, ja wykładam swoim uczniom twoją Misznę116.
I w jednej chwili odzyskałem wzrok.
Rabi Jochanan i rabi Szymon ben Lakisz
Uroda rabiego Jochanana
Rabi Jochanan powiedział kiedyś o sobie:
— Jestem ostatnim z urodziwych jerozolimskich mężczyzn.
Kto chciałby sobie wyobrazić urodę rabiego Jochanana, powinien wziąć do ręki puchar odlany ze szczerego srebra, włożyć do niego dużo pestek czerwonego granatu, obłożyć go z góry wiankiem czerwonych róż i postawić go między słońcem i cieniem. Odblask tego wszystkiego odda piękno i urodę rabiego Jochanana.
Razem płakali
Pewnego dnia rabi Elazar nagle zachorował. Na wieść o jego chorobie rabi Jochanan poszedł go odwiedzić. Pokój, w którym leżał chory, tonął w ciemnościach. Kiedy jednak rabi Elazar wyciągnął rękę spod kołdry, światło rozjaśniło ciemności. W blasku tego światła rabi Jochanan zauważył, że z oczu chorego płyną łzy. Zapytał go więc: