Reisz-Lakisz natomiast utrzymywał, że dopiero wtedy, kiedy rozżarzone wyjęto z pieca i ugaszono w wodzie. Na to rabi Jochanan zareagował bardzo ostro:

— Jest rzeczą oczywistą, że rozbójnik lepiej się zna na swoich narzędziach120.

— Jaką — myślisz — przysługę mi wyrządziłeś, rabi Jochananie? — zapytał Reisz-Lakisz. — Tam (w Babilonie) nazywano mnie rabi i tu wołają na mnie rabi.

— Wyświadczyłem ci dobrą przysługę, bo umieściłem cię pod skrzydłami Szechiny — odparł gniewnie obrażony rabi Jochanan.

I zaraz po tej rozmowie Reisz-Lakisz ciężko zachorował.

Jego zrozpaczona żona pobiegła po pomoc do swego brata Jochanana:

— Bracie, uczyń wszystko, żeby mój mąż wyzdrowiał. Zrób to przez wzgląd na moje dzieci.

Rabi Jochanan odpowiedział jej słowami ze znanego wersetu:

— „Twoje opuszczone sieroty, ja (Bóg) będę żywił”.

— Bracie, uczyń to również przez wzgląd na mnie, żebym nie została nieszczęsną wdową.