— To dlatego — odpowiedział Chija — że przekazuję jej twoje polecenia odwrotnie, niż sobie życzysz.

— A więc to tak — uśmiechnął się ojciec — nie na próżno krąży po świecie powiedzenie: „Jajko mądrzejsze jest od kury”. Mimo to nie rób tego więcej. Nie wolno przyzwyczajać się do kłamstwa.

Chija opowiedział o tym kolegom z chederu. Szmuel, który był wtedy jeszcze małym chłopcem, przyszedł któregoś dnia z chederu, gorzko płacząc. Zapytał go ojciec:

— Dlaczego, synku, płaczesz?

— Bo rebe zbił mnie.

— Za co?

— Za to, że podawszy jego dziecku jedzenie, nie umyłem przedtem rąk.

— Dlaczego ich nie umyłeś?

— Jak to? Ono je, a ja mam ręce myć?

Powiada na to ojciec Szmuela: